Orange Polska nie planuje na razie podwyżek cen smartfonów, choć monitoruje sytuację na rynku komponentów i jest przygotowana na ewentualne zakupy zapasów po korzystnych stawkach.

Członek zarządu odpowiedzialny za finanse w Orange Polska, Jacek Kunicki, podkreślił w rozmowie z PAP Biznes, że kluczowym wskaźnikiem dla spółki jest dynamika wzrostu dochodów z podstawowych usług telekomunikacyjnych. Osiągnięcie przyrostu na poziomie 4-6 procent byłoby według niego świetnym rezultatem. Taki cel wydaje się osiągalny dzięki zrównoważonemu połączeniu zwiększającej się bazy abonentów oraz rosnącego średniego przychodu na użytkownika, co potwierdzają dane za первые dziewięć miesięcy 2025 roku.

Kunicki zaznaczył, że równowaga między pozyskiwaniem nowych klientów a podnoszeniem ARPU pozwala firmie na dalsze umacnianie pozycji rynkowej. Sektor telekomunikacyjny w Polsce nadal się rozwija, szczególnie w segmencie światłowodowym i mobilnym, gdzie rośnie zapotrzebowanie na zaawansowane rozwiązania, takie jak ultraszybki internet. Nie bez znaczenia jest też napływ imigrantów, który dodatkowo napędza popyt demograficzny – to czynnik, który w jego opinii bywa niedoceniany.

Z drugiej strony, firma zmaga się z wyzwaniami kosztowymi. Inflacja wpływa na rosnące wydatki na wynagrodzenia, co dotyka nie tylko Orange, ale także partnerów zewnętrznych i dostawców. Rozbudowa infrastruktury, np. nowych stacji bazowych, generuje dodatkowe koszty związane z dzierżawą terenów czy transmisją danych. Mimo to po stronie przychodów widać pozytywne zmiany: klienci coraz częściej korzystają z wielu usług jednocześnie, co staje się trwałym zjawiskiem rynkowym.

W kontekście cen urządzeń telekomunikacyjnych Kunicki uspokoił, że obecnie nie obserwuje żadnych wzrostów, mimo potencjalnych niedoborów pamięci RAM na świecie. To obszar wymagający czujności – spółka jest gotowa gromadzić zapasy w momentach korzystnych ofert cenowych. Gdyby jednak ceny zaczęły rosnąć, Orange rozważyłoby przeniesienie tych kosztów na klientów poprzez dostosowanie pakietów sprzedażowych.

Odnosząc się do przejęcia Nexery, Kunicki podał, że wartość tego przedsiębiorstwa szacowana jest na 1,5 miliarda złotych, w tym około 1 miliarda złotych przypada na zadłużenie bankowe. Inwestycje w takie aktywa światłowodowe należy oceniać w perspektywie długoterminowej, licząc na synergie rozłożone na dziesiątki lat, które przyniosą stabilne korzyści operacyjne.