Klienci Orange Polska napotkali poważne zakłócenia w funkcjonowaniu usług internetowych w piątek 6 lutego. Tysiące zgłoszeń na platformie Downdetector wskazywało na utratę połączenia z siecią stacjonarną, głównie w aglomeracjach miejskich.
Problemy wybuchły około godziny 14:00, kiedy użytkownicy zaczęli doświadczać całkowitego braku dostępu do internetu domowego. Na mapach monitorujących Downdetector pojawiła się czerwona plama nad największymi ośrodkami, sygnalizując masowy napływ raportów. Aż 95 procent z nich odnosiło się do internetu stacjonarnego, takiego jak światłowód, podczas gdy pozostałe cztery procent dotyczyły sporadycznych trudności z siecią mobilną. Mieszkańcy nie tylko tracili prędkość łącza, ale często widzieli czerwone diody na routerach, oznaczające brak synchronizacji z siecią.
W mediach społecznościowych zawrzało od frustracji. Jedna z klientek opisała sytuację tak: „Światłowód padł całkowicie, a do tego aplikacja mobilna i połączenie z infolinią też nie reagują”. Kolejna osoba z okolic stolicy dodała: „W moim rejonie modem nie łapie sygnału, czat z obsługą zamarł, a telefon do biura usług milczy – zero reakcji”. Tego typu relacje mnożyły się w komentarzach, podkreślając, że standardowe sposoby kontaktu z operatorem okazały się bezużyteczne, co potęgowało chaos.
Rzecznik prasowy Orange Polska, Wojciech Jabczyński, szybko zareagował na doniesienia medialne. W oświadczeniu dla dziennikarzy potwierdził: „Trwa awaria stacjonarnego internetu w Łodzi i Warszawie. Bardzo przepraszamy za wszelkie niedogodności i zapewniamy, że ekipy techniczne pracują intensywnie, by jak najszybciej przywrócić pełną sprawność”. Podkreślił, że problem dotknął kilka tysięcy abonentów, ale telefonia komórkowa działała bez zakłóceń.
Sytuacja zaczęła się poprawiać po godzinie 16:00. Liczba nowych zgłoszeń na Downdetector gwałtownie spadła, a przed 17:00 operator ogłosił sukces – awaria została w pełni opanowana. Do tego czasu zebrało się ponad 3700 raportów, co ilustruje skalę incydentu, choć nie każdy poszkodowany zgłaszał problem na tej platformie. Obecnie usługi powinny działać normalnie, choć pojedyncze zgłoszenia mogą jeszcze napływać z opóźnieniem. Orange, obsługujący miliony klientów w zakresie światłowodu i sieci mobilnej, tym razem szybko uporał się z wyzwaniem, minimalizując długoterminowe skutki.