Polscy operatorzy sieci alarmują: Wymiana sprzętu z Chin to pułapka bez wyjścia

Zmiany w ustawie o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, wprowadzające kategorię dostawców wysokiego ryzyka, budzą ogromne obawy wśród firm telekomunikacyjnych. Według analiz Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej (KIKE), te regulacje grożą nie tylko gigantycznymi wydatkami, ale także poważnymi przerwami w działaniu sieci, bo alternatywy dla chińskich technologii po prostu nie istnieją w wystarczającym zakresie.

Ankieta KIKE objęła 152 małe i średnie przedsiębiorstwa z branży. Wyniki są alarmujące: gdyby mechanizm dostawców wysokiego ryzyka (DWR) został uruchomiony, pojedyncza firma musiałaby wydać na zastąpienie sprzętu i oprogramowania – wraz z utrzymaniem i wsparciem – około 4,3 miliona złotych netto w ciągu pięciu lat. Dla całego sektora, obejmującego potencjalnie ponad 3300 podmiotów, suma ta mogłaby przekroczyć 14 miliardów złotych netto.

Największy problem to brak wiarygodnych substytutów. Aż 68 procent respondentów stwierdziło, że nie ma realnych opcji na pełne przejście na produkty wyłącznie z krajów UE lub NATO. Większość firm, bo 81 procent, ma w swoich instalacjach ponad połowę urządzeń spoza tych obszarów. W efekcie, wymuszona wymiana mogłaby dotknąć 85 procent przedsiębiorców, powodując spadki wydajności usług – od drobnych zakłóceń po całkowite wyłączenia w najgorszych scenariuszach.

Koszty to nie jedyna bariera. Raport podkreśla ryzyko chaotycznego wdrożenia: niemal połowa ankietowanych, dokładnie 48 procent, nie orientuje się w skutkach nowych przepisów. To może prowadzić do błędów w planowaniu budżetów i strategii, zwłaszcza u mniejszych graczy, którzy nie mają zasobów na radzenie sobie z nagłymi zmianami.

Branża telekomunikacyjna podkreśla, że uzależnienie od zagranicznych dostawców wynika z realiów rynkowych – chińskie rozwiązania są tanie, niezawodne i szeroko dostępne. Bez jasnych alternatyw, jak sprzęt od europejskich liderów, wymiana nie tylko pochłonie miliardy, ale zagrozi ciągłości usług dla milionów klientów. KIKE wzywa do przemyślanych decyzji, by uniknąć kryzysu w sieciach komunikacyjnych.