Polska filia Orange obserwuje z zainteresowaniem rosnący trend wdrażania satelitarnych rozwiązań łączności w Europie. Rzecznik firmy, Wojciech Jabczyński, potwierdził, że zespół inżynierów polskiego Orange aktywnie analizuje możliwości związane z technologiami Direct to Cell oraz Direct to Device, które umożliwiają transmisję danych bezpośrednio między smartfonem a satelitą bez potrzeby dodatkowego sprzętu.
Technologia ta stanowi przełom w branży telekomunikacyjnej, pozwalając użytkownikom na wysyłanie wiadomości i nawiązywanie połączeń w miejscach pozbawionych tradycyjnego zasięgu sieci komórkowej. Jak wyjaśnił rzecznik, rozwiązanie Direct to Device działa poprzez połączenie smartfonu bezpośrednio z satelitą, a cała infrastruktura jest obsługiwana przez sieć rdzeniową operatora, bez konieczności instalacji specjalistycznych anten czy terminali.
Pomimo rosnącego zainteresowania, Polski Orange na obecnym etapie nie prowadzi aktywnych negocjacji z żadnym dostawcą usług satelitarnych. Rzecznik podkreślił, że przed podjęciem konkretnych kroków konieczne jest rozwiązanie kilku kluczowych kwestii regulacyjnych i technicznych. Najistotniejszą z nich jest kwestia alokacji pasma częstotliwości dla operatorów satelitarnych. Orange Polska wskazuje, że przydzielenie części widma radiowego, które aktualnie wykorzystywane jest do standardowych technologii komunikacyjnych, stanowi warunek sine qua non dla wdrożenia tego typu usług.
Tymczasem inne europejskie operatory już podejmują konkretne kroki. Orange Francja uruchomił w grudniu 2025 roku usługę Message Satellite, współpracując z operatorem sieci pozaziemskiej Skylo. Usługa dostępna jest dla klientów indywidualnych od 11 grudnia 2025 roku, a dla klientów korporacyjnych planowana jest w 2026 roku. Zasięg obejmuje Francję, Korsykę oraz 36 krajów na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych i Kanady, przez większość Europy, aż po Australię i Nową Zelandię.
Również MasOrange, operator działający w Hiszpanii, rozpoczął pilotażowy test technologii Direct to Cell w partnerstwie ze Starlink, należącym do SpaceX. Pierwszy etap testów odbywać się będzie w prowincji Valladolid. Usługa ta, podobnie jak rozwiązanie Orange Francji, pozwala na komunikację satelitarną za pośrednictwem zwykłych smartfonów wyposażonych w odpowiednie modemy 5G.
Na razie obsługiwane są głównie wiadomości tekstowe, ale w przyszłości planuje się rozszerzenie oferty o rozmowy telefoniczne i transfer danych internetowych. Technologia ta wykorzystuje satelity geostacjonarne dostosowane do obsługi standardowych protokołów sieci komórkowych, co oznacza, że współczesne urządzenia są technicznie gotowe do obsługi tej funkcji.
Polska filia Orange obserwuje te developments z uwagą, analizując potencjalne scenariusze wdrożenia w kraju. Rzecznik firmy zaznaczył, że inżynierowie polskiego operatora prowadzą szczegółowe studium tego zagadnienia, jednak konkretne decyzje będą możliwe dopiero po rozwiązaniu kwestii regulacyjnych związanych z przydziałem pasma dla operatorów satelitarnych. Wiele wskazuje na to, że w kolejnych latach Direct to Device oraz Direct to Cell mogą stać się standardowym wyposażeniem smartfonów, podobnie jak GPS czy LTE, otwierając nowe możliwości łączności w miejscach tradycyjnie pozbawionych zasięgu.