Orange Polska wprowadza zmiany w cenniku dla wybranej grupy abonentów. Od 1 kwietnia klienci z umowami bezterminowymi zapłacą więcej, a podwyżka wynika z dostosowania stawek do wskaźnika inflacji.

Operator powiadomił już swoich użytkowników o nadchodzących modyfikacjach. Średni wzrost opłaty miesięcznej wyniesie 1,73 złota i opiera się na poziomie inflacji z 2025 roku, który według Orange był podobny do poprzedniego roku i osiągnął 3,6 procenta. Rzecznik prasowy Wojciech Jabczyński podkreślił, że takie korekty nie będą stosowane wobec innych kategorii klientów, na przykład tych z umowami terminowymi.

W oficjalnym komunikacie Orange wyjaśnił: „Podnieśliśmy raty abonamentowe o wartość inflacji wyłącznie dla osób z kontraktami na czas nieokreślony. Średnio oznacza to dodatkowe 1,73 złota miesięcznie. Rozpoczęliśmy powiadamianie zainteresowanych. Nowe taryfy wejdą w życie 1 kwietnia bieżącego roku. Innych grup nie dotknie ta regulacja. Mimo tej korekty, stosunek jakości naszych propozycji do kosztów nadal jest atrakcyjny. Ciągle lokujemy środki w innowacyjne rozwiązania i zapewniamy usługi premium.”

Historia takich praktyk sięga 2022 roku, kiedy branża telekomunikacyjna zaczęła wplatać w kontrakty postanowienia pozwalające na okresowe korekty cen w odpowiedzi na rosnące koszty życia. Orange wdrożył te zapisy w kwietniu tamtego roku. Wcześniej podnosił stawki tylko wtedy, gdy roczna inflacja przekraczała 3,5 procenta. Rok później dotknęło to raptem 5 tysięcy osób.

Dziś operatorzy unikają terminu „klauzule antyinflacyjne”, woląc mówić o ogólnych warunkach umownych, które w umowach otwartych obejmują różne powody zmian. Orange wciąż wiąże podwyżki z inflacją, w odróżnieniu od T-Mobile, które odeszło od tego podejścia. Liczba dotkniętych abonentów pozostaje tajemnicą ze względów biznesowych.

Warto zauważyć szerszy kontekst zmian w Orange. W styczniu tego roku zaktualizowano pakiety dla nowych klientów i przedłużających umowy. Na przykład Plan L podrożał do 100 złotych miesięcznie z nielimitowanym internetem, rozmowy i SMS-y bez ograniczeń w Polsce i UE. Plan S kosztuje teraz 70 złotych z 100 GB danych (do 150 GB online na start), Plan M 80 złotych z 400 GB (do 500 GB promocyjnie), a Plan XS zostaje na 45 złotych z 15 GB (do 20 GB). Podwyżki po 5 złotych rekompensuje większymi pakietami danych, co ma zachęcić do lojalności.