Szwedzki gigant telekomunikacyjny Ericsson podjął decyzję o znaczących cięciach kadrowych w swoim kraju macierzystym. Plan zakłada wyeliminowanie około 1600 etatów, co wpisuje się w szerszą strategię optymalizacji wydatków, umożliwiając jednocześnie dalsze pompowanie środków w projekty kluczowe dla przewagi technologicznej koncernu.
Spółka już zgłosiła oficjalne powiadomienie do Szwedzkiego Urzędu Pracy i weszła w fazę konsultacji z przedstawicielami związków zawodowych. Ericsson podkreśla, że podobne działania na rzecz podniesienia efektywności będą realizowane w innych częściach międzynarodowej struktury, lecz nie zawsze będą komunikowane w oddzielnych oświadczeniach.
Głównymi przyczynami tej restrykcyjnej polityki są utrzymujące się trudności na rynku infrastruktury 5G, gdzie operatorzy sieci ograniczają inwestycje z powodu ostrożności finansowej, oraz rosnące obciążenia kosztowe, w tym te wynikające z ceł nakładanych przez Stany Zjednoczone na importowane towary. W ciągu ostatnich trzech lat firma konsekwentnie redukowała załogę, by zachować stabilność zysków mimo kurczącego się zapotrzebowania.
Dla ilustracji, w 2023 roku Ericsson ogłosił globalne zwolnienia sięgające 8500 pracowników, w 2024 roku dotknęły one 1200 osób w Szwecji, a rok wcześniej kolejne 1400 etatów. Na koniec grudnia ubieglego roku całkowita liczba zatrudnionych w grupie wynosiła około 90 tysięcy na świecie, w tym 12,6 tysiąca w Szwecji – w porównaniu do niemal 100 tysięcy trzy lata wcześniej.
Te kroki nie ograniczają się wyłącznie do zwalniania personelu. Koncern planuje także zmniejszyć liczbę zewnętrznych konsultantów, zoptymalizować wewnętrzne procedury operacyjne i ograniczyć powierzchnię biur, co ma wesprzeć długofalowe cele wzrostu przychodów i poprawy marż. Mimo wyzwań w segmencie sieci komórkowych, Ericsson stawia na rozwój ofert dla klientów biznesowych, gdzie odnotowano niedawno dziesięcioprocentowy skok sprzedaży rok do roku.
Eksperci branżowi, tacy jak analityk Paolo Pescatore, nie wykluczają kolejnych fal redukcji w nadchodzących miesiącach, argumentując, że rynek 5G nie spełnił pokładanych w nim nadziei na dynamiczny rozwój. Szwedzka firma, z ponad 140-letnią historią, musi dostosować się do tych realiów, by pozostać liderem w dziedzinie technologii mobilnych.