Raport Speedtest.pl dotyczący jakości i szybkości internetu 5G w Polsce w 2025 roku pokazuje, że rynek wciąż dynamicznie się rozwija, a różnice między operatorami nie są już tak wyraźne jak jeszcze kilka lat temu. Zmienił się lider, poprawiły się średnie prędkości, a użytkownicy coraz chętniej sprawdzają możliwości swoich sieci.
W ciągu roku internauci przeprowadzili zdecydowanie więcej testów połączeń 5G. Liczba pomiarów wzrosła o 9% – z niespełna 623 tysięcy do około 678 tysięcy. To sygnał, że 5G przestaje być technologiczną ciekawostką, a staje się realnym standardem, z którego korzysta coraz szersza grupa użytkowników smartfonów, routerów mobilnych i innych urządzeń podłączonych do sieci.
Największą zmianą w tegorocznym zestawieniu jest przetasowanie na szczycie listy. T-Mobile, który w poprzednich latach gonił lidera, tym razem wysunął się na pierwszą pozycję pod względem średniej prędkości pobierania danych w 5G. Operator przekroczył psychologiczną granicę 300 Mb/s, osiągając średnio 303,2 Mb/s. W porównaniu z wcześniejszym rokiem oznacza to skok aż o 38%. To efekt konsekwentnych inwestycji w infrastrukturę, rozbudowy zasięgu i lepszego wykorzystania dostępnych częstotliwości.
Dotychczasowy lider, Orange, tym razem musiał zadowolić się drugim miejscem pod względem szybkości pobierania. Wynik 295,6 Mb/s to jednak nadal bardzo wysoka wartość i wyraźny postęp rok do roku – średnia prędkość wzrosła o 23%. Różnica między T-Mobile a Orange jest minimalna, więc w praktyce użytkownicy obu sieci doświadczają bardzo podobnego komfortu korzystania z 5G. Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach walka między tymi dwoma operatorami pozostanie niezwykle zacięta, a pierwsze miejsce może się jeszcze wielokrotnie zmieniać.
Trzecią pozycję w kategorii szybkości pobierania zajął Play, osiągając 206,4 Mb/s. Choć dystans do dwóch czołowych operatorów jest wyraźny, wynik ten również oznacza znaczącą poprawę – około 21% względem poprzedniego roku. Play systematycznie rozbudowuje swoją sieć 5G, dzięki czemu użytkownicy tej sieci coraz częściej mogą liczyć na stabilne i szybkie połączenia, zwłaszcza w większych miastach i w ich okolicach.
Na końcu zestawienia znalazł się Plus z wynikiem 113,1 Mb/s w zakresie pobierania danych w 5G. Co istotne, jako jedyny operator zanotował spadek średniej prędkości – o około 9% rok do roku. Jednym z prawdopodobnych powodów jest rosnące obciążenie sieci pracującej głównie w paśmie 2600 MHz. Przy większej liczbie użytkowników korzystających jednocześnie z 5G w tej technologii łatwiej o przeciążenia, co przekłada się na gorsze wyniki w testach.
Jeśli chodzi o wysyłanie danych, układ sił wygląda nieco inaczej niż w kategorii pobierania. Najlepszym rezultatem może pochwalić się Orange, osiągając średnią prędkość wysyłania na poziomie 33,2 Mb/s. To wzrost o około 7% w stosunku do poprzedniego roku. Na drugim miejscu uplasował się Play z wynikiem 31,4 Mb/s, a tuż za nim znalazł się T-Mobile, który osiągnął 30,4 Mb/s. Oznacza to, że w praktyce różnice w wysyłaniu plików do sieci – np. przy publikowaniu filmów, prowadzeniu transmisji na żywo czy wysyłaniu dużych załączników – będą dla większości użytkowników mało odczuwalne. Plus w tej kategorii również pozostaje w tyle, co w połączeniu z niższymi prędkościami pobierania pokazuje, że operator ma przed sobą sporo pracy, by dogonić konkurencję.
Bardzo ważnym parametrem w sieciach 5G jest także opóźnienie, popularnie nazywane pingiem. Ma ono ogromne znaczenie przede wszystkim dla graczy online, użytkowników aplikacji do wideokonferencji czy osób korzystających z usług wymagających szybkiej reakcji sieci. W tym aspekcie wyniki poszczególnych operatorów są do siebie bardzo zbliżone. Najniższe opóźnienie zanotowano w sieci T-Mobile – 20 ms. Niewiele gorzej wypadł Orange z wynikiem 22 ms, a zaraz za nimi uplasował się Play z pingiem na poziomie 23 ms. Tego typu wartości oznaczają, że przy typowym domowym lub mobilnym użytkowaniu różnice będą trudne do wychwycenia bez specjalistycznych testów.
Warto zwrócić uwagę, że tak dobre wyniki – zwłaszcza przekroczenie progu 300 Mb/s przez lidera – to nie tylko zasługa samej technologii 5G, ale również szerszego wykorzystania nowych pasm częstotliwości, w tym 3,6 GHz, oraz stopniowego zwiększania gęstości sieci stacji bazowych. Dzięki temu 5G jest dostępne w większej liczbie gmin, a użytkownicy mogą korzystać z wysokich prędkości nie tylko w centrach dużych miast, ale także na przedmieściach czy w mniejszych miejscowościach. Dla przykładu, osoba pracująca zdalnie z domu pod miastem może dziś bez problemu prowadzić wideokonferencje w wysokiej rozdzielczości, pobierać duże pliki czy korzystać z usług chmurowych wyłącznie w oparciu o łączność mobilną.
Rośnie też świadomość użytkowników, którzy chętniej sprawdzają jakość połączenia na swoich urządzeniach. Testy szybkości wykonuje się dziś nie tylko z ciekawości, ale także przy wyborze nowej oferty abonamentowej lub karty prepaid. Klient, który widzi, że jego operator zapewnia średnio ponad 300 Mb/s, ma większą skłonność do korzystania z 5G jako głównego sposobu dostępu do internetu, szczególnie tam, gdzie światłowód jest jeszcze niedostępny. Z kolei osoby mieszkające w rejonach, gdzie wyniki są słabsze, częściej porównują oferty i rozważają zmianę operatora.
Wszystko to sprawia, że wyniki raportu Speedtest.pl są ważnym punktem odniesienia zarówno dla klientów, jak i dla operatorów. Użytkownicy zyskują jasny obraz tego, która sieć w danym roku radzi sobie najlepiej, a telekomy dostają wyraźny sygnał, gdzie muszą zainwestować, aby nie zostać w tyle. T-Mobile może świętować wejście na szczyt zestawienia prędkości 5G, Orange broni bardzo mocnej pozycji tuż za liderem, Play stopniowo zmniejsza dystans, a Plus musi powalczyć o poprawę osiągów, szczególnie w obszarach o dużym obc